piątek, 21 października 2011

Nie ma róży bez kolców



Początek


1 października przedstawiciele społeczności akademickiej Asesora tłumnie nawiedzili jedną z sal we wrocławskim Ossolineum – instytucji zasłużonej dla Historii. Stłoczeni, w pozycjach zarówno siedzących, jak i stojących (naprawdę przyszło ich bardzo, bardzo wielu), oczekiwali na wejście Rektora, Senatorów oraz Honorowych Gości (rektorów innych uczelni). Na szczytowej ścianie widniał Mądry Łaciński Napis. Wielu z obecnych sięgało do głębokich pokładów pamięci, by przypomnieć sobie znaczenie poszczególnych słów. Jak donoszą nasi reporterzy, w większości przypadków był to raczej trud daremny. I nie należy się temu dziwić. Nie bez przyczyny łacina nazywana jest językiem martwym.

Tuż po godzinie dwunastej w drzwiach pojawiły się monumentalne postaci odziane w tradycyjne togi (w zależności od rangi jedni byli w bogatszych wersjach, zaś inni w uboższych), by powolnym krokiem dotrzeć do miejsca przeznaczenia, czyli do krzeseł pełniących rolę piedestału. Z głośników rozbrzmiała muzyka. Hymny Polski i Unii Europejskiej rozpoczęły oficjalnie uroczystość.

Akcja

Tradycyjnie, zgodnie z programem inauguracji (zainteresowanych odsyłamy do strony internetowej http://www.asesor.pl/), następowały po sobie mowy, wykład inauguracyjny, immatrykulacja, wręczanie medali i kwiatów, listów dziękczynnych oraz dyplomów. Nie chcemy jednak zanudzać Czytelników opisem przebiegu uroczystości – dokonaliśmy znacznie ciekawszych obserwacji.

Po pierwsze - pierwszoroczniacy. Ich twarze odzwierciedlały różne uczucia: dumę, powagę, radość, strach, „o co w tym wszystkim chodzi”. Po drugie – rodzice pierwszoroczniaków. Ich twarze zdawały się mówić m.in.: „jest pięknie”, „moje dziecko jest na studiach!”, „jakoś to będzie”. W oczach prawie każdego rodzica dało się zauważyć nurtujące pytanie (zadawali je sobie przede wszystkim wtedy, gdy spoglądali na Mądry Łaciński Napis): „Czy moje dziecko da sobie radę?”.

Drodzy Rodzice Pierwszoroczniaków! Zapewniamy Was, że będzie dobrze! I twierdzimy to z całą stanowczością opierając się na własnym doświadczeniu. Pilnujcie tylko, by potomkowie pilnie się uczyli – to w zasadzie jedyny warunek, który trzeba spełnić, by szczęśliwie ukończyć edukację i zdobyć upragnioną wiedzę, umiejętności oraz dyplom. Tak przynajmniej jest w Asesorze.

Po trzecie - występ duetu skrzypcowo – fortepianowego. Organizatorzy inauguracji zadbali o strawę dla ducha, czyli część kulturalną. On - w długich artystycznych włosach. Ona - we wspaniałej długiej czarnej sukni. Oboje – perfekcyjni, grali pięknie. O powodzeniu tego recitalu może świadczyć fakt, że tylko kilka osób na czas koncertu opuściło pomieszczenie. Niestety musimy skarcić niektórych słuchaczy. Podczas recitalu dało się słyszeć wszechobecny szum prowadzonych rozmów, co wyraźnie przeszkadzało artystom.

Zakończenie

W ogrodzie Ossolineum czekał cierpliwie stół z napojami i drobnymi przekąskami. Zdobił go piękny bukiet kwiatów (zdjęcie poniżej). Po inauguracji przestrzeń tego swoistego patio wypełniły szepty kuluarowych rozmów, zachwyty nad urokiem miejsca oraz ogólnie dobry nastrój. Tu i ówdzie dało się także słyszeć mlaskanie malkontentów, ale co zrobić, „nie ma róży bez kolców” – jak mówi przysłowie.